© 2010 . All rights reserved. Bezy z żurawiną

Przepis na Bezy z żurawiną

 

Składniki:

• ¼ szklanki posiekanych drobno suszonych żurawin (opcjonalnie dodatkowo ¼ szklanki posiekanych pistacji)
• ¼ szklanki cukru pudru
• 3 białka z dużych jajek
• ½ szklanki cukru białego kryształu
• szczypta soli
• odrobina proszku do pieczenia

Przygotowanie:

  • Rozgrzać piekarnik do temp. 160stopni C, wymieszać żurawiny z cukrem pudrem.
  • Wrzucić białka, cukier kryształ i sól do garnuszka i ustawić go nad drugim rondelkiem z gotującą się wodą i ubijać ręcznie, dopóki cukier się nie rozpuści (około 2 minut).
  • Zestawić pianę z białek z ognia, dodać proszek do pieczenia i ubić na sztywną, błyszczącą pianę. Dodać żurawiny (opcjonalnie pistacje) wymieszane z cukrem pudrem.
  • Przełóż masę do woreczka z gładką, okrągłą końcówką o średnicy ok. 1,5 cm.
  • Wyłożyć pergaminem do pieczenia dwie blachy. Wyciskać na pergamin stożki z ciasta o szerokości ok. 2,5 cm.
  • Zmniejszyć temperaturę do 100 stopni C. Trzymać bezy w piekarniku tak długo aż zaczną łatwo odchodzić od pergaminu, około 1,5 godziny.
  • Przechowywać bezy w zamkniętym naczyniu. Nabiorą kruchości i przez 3 dni będą świeże.

Beza z żurawiną. To moje wspomnienie z dzieciństwa. Rzecz prosta. Smak wyjątkowy. Pamiętam jak mama kupowała mi paczkę małych bez, choć mnie mdliło od ich słodyczy, jadłam do końca – tak wciągało!

Ostatnio tak jakoś układa się w moim życiu, że wracają do mnie smaki dzieciństwa, również w postaci słodyczy, które w tamtych czasach były trudno dostępne i tym samym wyjątkowe… Robiąc krówki z czekolady próbowałam mleka skondensowanego z puszki..o rany, jak byłam mała, biłam się z moją siostrą o nie, o każdy łyczek…po latach stwierdzam, ze smakuje równie pysznie! :-) nic się nie zmieniło!

To samo było z bezami, postanowiłam je zrobić, by spróbować czy smakują równie wyjątkowo jak kiedyś. Przyznaję, że ich smak jest równie wciagający jak w latach dzieciństwa… Jedna rzecz, która się zmieniła to ilości, które zjadłam… są o wiele mniejsze, hahaha, linię trzeba trzymać, szczególnie jak się jest samkoszem słodkich smaków ;-)))

Na koniec tego wpisu taka opowieść z książki OSHO o przywoływaniu dawnych przyjemności:  ;-)

Aby uczcić 40-tą rocznicę ślubu, Seymour i Rose poszli razem do tego samego pokoju w hotelu, gdzie kiedyś spędzili swój miesiąc miodowy.

- Teraz – powiedział Seymour – tak jak tamtej pierwszej nocy, rozbierzmy się, stańmy w przeciwnych rogach tego pokoju, wyłączmy światła i rzućmy się sobie w objęcia.

Zrobili tak. Ale widocznie ich poczucie kierunku nieco się przez czterdzieści lat przytępiło, bowiem Seymour minął Rose i wypadł przez okno. Oszołomiony wylądował na trawniku.

Zastukał w okno holu, aby zwrócić uwagę obsługi hotelu.

- Spadłem z piętra – powiedział – jestem goły i muszę wrócić do mojego pokoju.

- Dobrze – powiedział recepcjonista – Nikt pana nie zobaczy.

- Czy pan oszalał? Muszę przejść przez hol i jestem cały nagi!

- Nikt pana nie zobaczy – powtórzył pracownik  hotelu. – Wszyscy są na górze próbując zdjąć starszą panią z klamki.

;)))

A może skusisz się na:

Dziękuję, że znowu odwiedziliście mój blog :) Jeśli macie ochotę na dzielenie się ze mną swoimi słodkimi komentarzami, będę w siódmym niebie! Spróbujcie również:

3 Trackback'i

  1. [...] desery Skocz do treści HomeKuchnia wg Pięciu SmakówO mnieUlubione linkiKontakt ← → © 2010 zedyta. All rights [...]

  2. Autor La Dolce… Caramella! 24 listopada 2010 o 2:39 pm

    [...] Przepis na Bezy z żurawiną [...]

  3. Autor Przepis na ciastka Shortbread z migdałami 24 listopada 2010 o 3:03 pm

    [...] Przepis na Bezy z żurawiną [...]

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany i nie będzie rozpowszechniany. Wymagane pola są oznaczone *

*
*

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>